Domowa biblioteczka dziecka - czytanie jako codzienny rytuał
Porady

Domowa biblioteczka dziecka – czytanie jako codzienny rytuał

W sobotni poranek trzyletni Antek po raz piąty przynosi tę samą książkę i siada rodzicom na kolanach, choć na stole stygnie kawa, a w głowie kłębi się lista spraw do załatwienia. Wspólne czytanie łatwo przegrywa z codziennym pośpiechem, zmęczeniem po pracy i ekranem, który zajmie dziecko szybciej i bez wysiłku ze strony dorosłych. Dlatego coraz więcej rodzin szuka sposobów na to, żeby książki naturalnie wpisały się w rytm dnia, a w takich domowych zbiorach często pojawiają się tytuły, które wydaje wydawnictwo Papilon, kierujące swoją ofertę do dzieci do dwunastego roku życia. W tym tekście podpowiadamy, jak urządzić kącik do czytania, jak dobrać książki do różnych pór dnia i jak sprawić, żeby czytanie stało się przyjemnym przyzwyczajeniem, a nie kolejnym obowiązkiem.

Kącik do czytania bez remontu

Do stworzenia miejsca, w którym dziecko chętnie sięga po książki, nie potrzeba osobnego pokoju ani drogich mebli. Liczy się przede wszystkim to, żeby książki były w zasięgu małych rąk i kusiły okładkami, a nie stały wysoko na półce, grzbietami do świata. W wielu domach wystarczy wygospodarować róg pokoju i zadbać o kilka drobiazgów:

  • niską półkę lub listwę, na której książki stoją okładkami do przodu;
  • koszyk lub pudełko na kilka aktualnie czytanych tytułów;
  • miękką poduszkę, pufę albo koc, na którym można się wygodnie rozłożyć;
  • lampkę z ciepłym światłem do wieczornego czytania;
  • miejsce dla rodzica, bo dziecko chętniej czyta, gdy dorosły siada obok.

Książki ustawione okładkami do przodu przyciągają uwagę dziecka znacznie skuteczniej niż równy rząd grzbietów, których maluch jeszcze nie potrafi odczytać. Ta jedna zmiana często wystarcza, żeby trzylatek sam zaczął przynosić książki do czytania.

Książki na różne pory dnia

Każda pora dnia rządzi się swoimi prawami, a dziecko potrzebuje rano innych bodźców niż tuż przed snem. Zamiast jednej sterty książek przy łóżku warto mieć kilka rodzajów lektur, po które sięga się w różnych sytuacjach. Przykładowy podział może wyglądać tak:

Pora lub sytuacjaRodzaj książkiPrzykład
poranek przy śniadaniukrótkie formy, zabawy z literamiAktywne Czytanie. Lubię litery! (Anna Jankowska)
podróż, poczekalnia, kolejkakartonowe książki z obrazkami do wyszukiwaniaMoja wielka wyszukiwanka. Przedszkole (Susanne Gernhäuser)
popołudniowa rozmowa o zdrowiu i cieleksiążki popularnonaukowe dla przedszkolakówWszystko o Twoim ciele (Felicity Brooks)
wieczór przed snembaśnie i spokojne opowieściKsięga najpiękniejszych bajek, Martynka. Księga opowieści
przytulanie z najmłodszymkartonowe książeczki z krótkim tekstemPrzytulanki

Ofertę wydawnictwa Papilon można kupić na eduksiegarnia.pl.

Wieczorne czytanie, które wycisza

Czytanie przed snem bywa najbardziej lubianym momentem dnia, ale tylko wtedy, gdy nie zamienia się w walkę o „jeszcze jedną bajkę”. Pomaga stała pora, przygaszone światło i umowa, ile historii czytamy danego wieczoru. Zbiory baśni, takie jak „Księga najpiękniejszych bajek” z trzydziestoma znanymi opowieściami, dobrze sprawdzają się w tej roli, bo każdego wieczoru można sięgnąć po inny, zamknięty w sobie tekst.

Warto też odłożyć telefony i tablety jakiś czas przed snem, zarówno dziecka, jak i dorosłych. Rodzic czytający na głos przy lampce to sygnał dla dziecka, że dzień się kończy, a powtarzalność tego rytuału z czasem ułatwia zasypianie. Opowieści o Martynce, bohaterce znanej wielu rodzicom z własnego dzieciństwa, mogą przy okazji stać się pretekstem do wspomnień o tym, co sami czytaliśmy przed laty.

Rotacja zamiast nadmiaru

Półka uginająca się od książek wcale nie zachęca do czytania. Dziecko, które ma przed sobą kilkadziesiąt tytułów naraz, często nie wie, po co sięgnąć, i wraca do jednej ulubionej pozycji. Lepiej sprawdza się zasada rotacji, w której na widoku stoi kilka książek, a pozostałe czekają w pudełku na swoją kolej. Co kilka tygodni można je wymienić, a „nowe stare” tytuły budzą wtedy zainteresowanie niemal jak prezent.

Rotację łatwo uzupełnić wizytami w bibliotece. Comiesięczne wyjście po kilka wypożyczonych książek pozwala dziecku poznawać różnych autorów i ilustratorów, a rodzicom sprawdzić, które tytuły warto później mieć w domu na stałe.

Litery przy śniadaniu

Przedszkolaki interesują się literami na długo przed szkołą, a codzienne sytuacje dają mnóstwo okazji do zabawy w ich rozpoznawanie. Książka „Lubię litery!” Anny Jankowskiej, przeznaczona dla dzieci od trzech lat, zawiera wskazówki dla rodziców, które łatwo przenieść poza jej strony. Jednym z prostych pomysłów jest zabawa w literę dnia:

  1. Rano dziecko wybiera z książki jedną literę.
  2. Przy śniadaniu cała rodzina szuka produktów, których nazwy zaczynają się na tę literę.
  3. W drodze do przedszkola dziecko wypatruje jej na szyldach i tablicach.
  4. Wieczorem rodzic i dziecko rysują razem coś, co zaczyna się na wybraną literę.

Taka zabawa nie wymaga przygotowań ani dodatkowego czasu, a przy okazji pokazuje dziecku, że litery są wszędzie wokół niego.

Książka w podróży i w poczekalni

Wizyta u lekarza, kolejka w urzędzie czy dłuższa jazda samochodem to momenty, w których najłatwiej podać dziecku telefon. Alternatywą może być niewielka, trwała książka z obrazkami do wyszukiwania, schowana na stałe w torbie lub schowku samochodu. Kartonowe strony wytrzymują podróże, a plansze z dziesiątkami szczegółów zajmują dziecko na dłużej, niż mogłoby się wydawać. Książka trzymana zawsze w tym samym miejscu, przeznaczona wyłącznie na wyjścia, zachowuje urok nowości i dziecko chętniej po nią sięga.

Rozmowy o ciele i zdrowych nawykach

Popołudnie to dobry czas na książki, które tłumaczą, jak działa organizm. Mycie rąk, sen, jedzenie warzyw czy ruch na świeżym powietrzu łatwiej wytłumaczyć przedszkolakowi, gdy może zobaczyć ilustrację, a nie tylko usłyszeć kolejne polecenie. W książce „Wszystko o Twoim ciele” Felicity Brooks pojawiają się m.in. zmysły i zarazki, a także temat różnorodności ludzkich ciał i stawiania granic. Rozmowa po takiej lekturze bywa naturalnym wstępem do ważnych tematów, które trudno poruszyć bez pretekstu.

Gdy książka ma być prezentem

Książka to częsty upominek dla dzieci znajomych czy chrześniaków, jednak dobrze trafiony prezent wymaga odrobiny rozeznania. Zanim kupimy tytuł dla cudzego dziecka, warto zapytać rodziców, co już stoi na półce i czym maluch się ostatnio interesuje. Pomocna jest też informacja o wieku na okładce, bo książka zbyt dziecinna albo zbyt trudna szybko ląduje w kącie. Dobrym pomysłem bywa dołączenie krótkiej dedykacji, do której dziecko wróci za kilka lat.

Mały krok na początek

Codzienne czytanie nie musi zaczynać się od wielkich postanowień. Wystarczy jedno miejsce z kilkoma książkami na widoku i jedna stała pora, na przykład dziesięć minut przed snem. Po kilku tygodniach łatwo zauważyć, które tytuły dziecko przynosi najczęściej i jakie tematy go ciekawią, a na tej podstawie stopniowo budować domową biblioteczkę, która rośnie razem z małym czytelnikiem.

Możliwość komentowania Domowa biblioteczka dziecka – czytanie jako codzienny rytuał została wyłączona